... trzymał tempa na podbiegach !
2. Nie będę trzymał tempa na podbiegach !
3. Nie będę trzymał tempa na podbiegach !
4. Nie będę trzymał tempa na podbiegach !
5. Nie będę trzymał tempa na podbiegach !
...
...
99. Nie będę trzymał tempa na podbiegach !
100. Nie będę trzymał tempa na podbiegach !
Czy to coś pomoże ?
Dziś pierwszy raz odkąd zacząłem biegać ( czyli od +/- trzech miesięcy) spotkałem się ze "ścianą". I to zanim jeszcze wyszedłem na trening ;p
Musicie wiedzieć ,że jestem alergikiem i łykam w okresie od maja do lipca prochy. Ponoć nie mają skutków ubocznych czyt. nie wywołują senności (jak większość) ,
ale spożyte tuż przed snem powodują mega ciężkie wstawanie. Tak też stało się wczoraj. Dziś raz - spałem krótko ,a dwa - po obudzeniu się długo nie mogłem oczu otworzyć i czułem się mega zamulony. Do tego pogoda za oknem również nie nastrajała optymistycznie. W Trójmieście dziś wieje, jest ok 7 stopni i co chwilę pada deszcz. Jak w końcu udało mi się doczekać przerwy w deszczu i wyszedłem to zanim znalazłem się w lesie byłem cały mokry...eh ten maj :>
A trening ? Bez historii. Miała być żwawa przebieżka w tempie +/- 6 min/km. Pierwsze trzy kilometry poniżej 6min i to przy całkiem jak na mnie niskim tętnie,a później....
101. Nie będę trzymał tempa na podbiegach !
102. Nie będę trzymał tempa na podbiegach !
103. Nie będę trzymał tempa na podbiegach !
... i całość diabli wzięli. Z tempa poniżej 6 min zrobiło się ponad 7 ,długo dochodziłem do siebie. Zmieniłem więc plan i zacząłem zahaczać o wszystkie podbiegi jakie po drodze mijałem. I to mi wyszło całkiem nieźle :)
W nadchodzący weekend planuje zlustrować trasę mojego debiutu (Nocny Bieg Świętojański) Coś mi mówi ,że o ile nie ma na niej wyniszczających :) podbiegów to być może nie tylko zmieszczę się w godzinie,ale i urwę coś więcej ?:) Poniżej 00:55:00 - poprawa życiówki o ponad 12 minut - to dopiero były wyczyn :)
104. Nie będę trzymał tempa na podbiegach !
105. Nie będę trzymał tempa na podbiegach !
...
...
200. Nie będę trzymał tempa na podbiegach !
czwartek, 29 maja 2014
środa, 28 maja 2014
Mówisz i masz..
Po pierwszych dwóch kilometrach wczorajszego biegania czułem się baaardzo zmęczony i nie wyobrażałem sobie dobiegnięcia do końca 50 minutowego treningu. Jednak po tym początkowym mini kryzysie z minuty na minutę biegło mi się coraz lepiej i ostatecznie wyszedł mi najlepszy trening ever :> I to na trasie z ciężkim podbiegiem na którym do niedawna musiałem przechodzić do marszu ,a wczoraj wbiegłem nań DWA razy !! < miejsce na oklaski>
Wynik 8km w 46:26 i ostatecznie 8,6 km ciut poniżej 50 min daje dobrego kopa motywującego na drodze łamania 60 min na 10 km :) Do tego drugi trening z rzędu udało mi się trzymać tętno w zakładanej granicy 75%-85% HrMax. Jutro spróbuje nie wychodzić z przedziału 80% - 85%.
Endo:
Sigma:
Swoją drogą zastanawiam się czy jak się każdą wolną gotówkę przeznacza na sprzęt do biegania to czy jest to już chorobą i czy możną ją leczyć ? :)
Wynik 8km w 46:26 i ostatecznie 8,6 km ciut poniżej 50 min daje dobrego kopa motywującego na drodze łamania 60 min na 10 km :) Do tego drugi trening z rzędu udało mi się trzymać tętno w zakładanej granicy 75%-85% HrMax. Jutro spróbuje nie wychodzić z przedziału 80% - 85%.
Endo:
Sigma:
Swoją drogą zastanawiam się czy jak się każdą wolną gotówkę przeznacza na sprzęt do biegania to czy jest to już chorobą i czy możną ją leczyć ? :)
poniedziałek, 26 maja 2014
270m...
Pierwszy miesiąc planu pół-maratońskiego już za mną. W sobotę zrobiłem test Coopera ,który wykazał progres o 270 metrów w stosunku do poprzedniego testu z kwietnia.
Idę więc chyba w dobrym kierunku.
Ostatnie dwa treningi w zakresie WB2 wyszły również dobrze tj. w końcu udało mi się utrzymać tętno na wodzy i nie wyskakiwać ponad 85% HrMax. Gdyby jeszcze prędkość biegu wzrosła byłoby idealnie :>
Kolejną dobrą wiadomością jest to ,że Bostonki śmigają jak się patrzy. Nie czuję żadnego dyskomfortu ani zmęczenia stóp po treningu. Szczerze polecam ten model i jedynie szkoda ,że ich cena tydzień po tym jak je kupiłem spadła o 50 zł :>
Za to rower póki co to porażka. Kompletnie nie mogę się z nim zgrać. Zrobiłem dwie małe przejażdżki i więcej się umęczyłem niż było w tym przyjemności. Koniecznie muszę oddać go do serwisu by fachowa ręka dokręciła i wyregulowała co trzeba.
Idę więc chyba w dobrym kierunku.
Ostatnie dwa treningi w zakresie WB2 wyszły również dobrze tj. w końcu udało mi się utrzymać tętno na wodzy i nie wyskakiwać ponad 85% HrMax. Gdyby jeszcze prędkość biegu wzrosła byłoby idealnie :>
Kolejną dobrą wiadomością jest to ,że Bostonki śmigają jak się patrzy. Nie czuję żadnego dyskomfortu ani zmęczenia stóp po treningu. Szczerze polecam ten model i jedynie szkoda ,że ich cena tydzień po tym jak je kupiłem spadła o 50 zł :>
Za to rower póki co to porażka. Kompletnie nie mogę się z nim zgrać. Zrobiłem dwie małe przejażdżki i więcej się umęczyłem niż było w tym przyjemności. Koniecznie muszę oddać go do serwisu by fachowa ręka dokręciła i wyregulowała co trzeba.
wtorek, 20 maja 2014
Wiosna idzie Panie sierżancie...
Nie wiem jaka pogoda jest w całym kraju bo prognozie z tvn meteo ufać nie można ,ale w Trójmieście od wczoraj mamy nie wiosnę lecz LATO. Termometr w cieniu w moim Szarym Zakątku pokazuje 24 stopnie. Odczuwalna w Słońcu...SOO HOT.
Tuż po 13stej wybrałem się do lasu na 40 min przebieżkę. Oczytany, naumiany, wyposażony w pulsometr pewnie ruszyłem z planem trzymania tętna WB2. W moim przypadku daje to przedział między 142 - 160 bpm. Szło dobrze ;tętno 155 , prędkość ponad 11km/h - myślę sobie "mknę jak strzała".. ; do momentu spotkania z pierwszym podbiegiem. Zamiast zwolnić i pilnować bpm skupiłem się na prędkości co po wbiegnięciu na szczyt wzniesienia zaskutkowało dołkiem z którego się już nie wykaraskałem do końca treningu.
Lekcja zrozumiana , nauczka przyjęta z pokorą. Jesteś amatorem przez duże "A" i jeszcze długo ten stan się nie zmieni :/
Za równy miesiąc startuję w Biegu Świętojańskim. Zostało sporo czasu na podpytanie mądrzejszych jak ugryźć ten bieg by zejść poniżej 01:00:00. Oby znaleźli się chętni :)
Jutro kurier powinien dostarczyć mojego kolejnego najlepszego przyjaciela - czyt. rower. Nie jeździłem na "kole" od 20 lat...ciekawym czy tego rzeczywiście się nie zapomina :)
Na początek powinien wystarczyć :)
Tuż po 13stej wybrałem się do lasu na 40 min przebieżkę. Oczytany, naumiany, wyposażony w pulsometr pewnie ruszyłem z planem trzymania tętna WB2. W moim przypadku daje to przedział między 142 - 160 bpm. Szło dobrze ;tętno 155 , prędkość ponad 11km/h - myślę sobie "mknę jak strzała".. ; do momentu spotkania z pierwszym podbiegiem. Zamiast zwolnić i pilnować bpm skupiłem się na prędkości co po wbiegnięciu na szczyt wzniesienia zaskutkowało dołkiem z którego się już nie wykaraskałem do końca treningu.
Lekcja zrozumiana , nauczka przyjęta z pokorą. Jesteś amatorem przez duże "A" i jeszcze długo ten stan się nie zmieni :/
Za równy miesiąc startuję w Biegu Świętojańskim. Zostało sporo czasu na podpytanie mądrzejszych jak ugryźć ten bieg by zejść poniżej 01:00:00. Oby znaleźli się chętni :)
Jutro kurier powinien dostarczyć mojego kolejnego najlepszego przyjaciela - czyt. rower. Nie jeździłem na "kole" od 20 lat...ciekawym czy tego rzeczywiście się nie zapomina :)
Na początek powinien wystarczyć :)
piątek, 16 maja 2014
Nocny Bieg Świętojański 2014...
Właśnie się zapisałem ,a Wy ? ;p
20 czerwca o 23:59 wystrzałem z ORP "Błyskawica" rozpocznie się X Nocny Bieg Świętojański na dystansie 10 km. Co prawda planowałem swój debiut na sierpniowy Półmaraton Stolema, ale nie można przepuścić tak znakomicie zapowiadającej się imprezy. Zapisując się i podając akuratną życiówkę(powyżej 1h)trafiłem oczywiście do ostatniej "pomarańczowej" grupy ustawionej na samym końcu pasa startowego :) cóż....będzie kogo gonić :)
Relacja z roku 2013.
20 czerwca o 23:59 wystrzałem z ORP "Błyskawica" rozpocznie się X Nocny Bieg Świętojański na dystansie 10 km. Co prawda planowałem swój debiut na sierpniowy Półmaraton Stolema, ale nie można przepuścić tak znakomicie zapowiadającej się imprezy. Zapisując się i podając akuratną życiówkę(powyżej 1h)trafiłem oczywiście do ostatniej "pomarańczowej" grupy ustawionej na samym końcu pasa startowego :) cóż....będzie kogo gonić :)
Relacja z roku 2013.
poniedziałek, 12 maja 2014
Dobra rada...
Jeśli biegniesz przed siebie niesiony zapachem ciepłego wiosennego deszczu w terenie ,którego nie znasz pamiętaj ,że im dalej w las wbiegniesz tym dłuższa będzie droga powrotna ;p
Wczorajszy trening miał być przetarciem dla moich nowych najlepszych przyjaciół tj. Pana Lewego i Prawego (foto poniżej). Warunki atmosferyczne niestety pokrzyżowały moje plany. Asfaltowymi ścieżkami , którymi miałem biec płynęła woda wiec zdecydowałem się na las. A w nim jak wspomniałem wyżej trochę mnie poniosło :) 45 minutowy trening skończyłem w środku lasu i z racji nie znania skrótów leśnych ścieżek trza było odwrócić się na pięcie i 8km przeczłapać z powrotem. Nogi były średnio szczęśliwe.
Adidas Boston 4: Lewy i Prawy :)
Od samego patrzenia na tą zieleń chce się wstać i biec :)
Wczorajszy trening miał być przetarciem dla moich nowych najlepszych przyjaciół tj. Pana Lewego i Prawego (foto poniżej). Warunki atmosferyczne niestety pokrzyżowały moje plany. Asfaltowymi ścieżkami , którymi miałem biec płynęła woda wiec zdecydowałem się na las. A w nim jak wspomniałem wyżej trochę mnie poniosło :) 45 minutowy trening skończyłem w środku lasu i z racji nie znania skrótów leśnych ścieżek trza było odwrócić się na pięcie i 8km przeczłapać z powrotem. Nogi były średnio szczęśliwe.
Adidas Boston 4: Lewy i Prawy :)
Od samego patrzenia na tą zieleń chce się wstać i biec :)
niedziela, 4 maja 2014
1 min 38 sek...
...o właśnie tyle dziś udało mi się poprawić "życiówkę" na 5 km :) Trzy tygodnie temu pierwszy raz zmieściłem się w równych 30 minutach ,a dzisiaj 28:22 :) Można ? Można !!
Tym samym pierwszy tydzień planu półmaratońskiego już za mną. Według moich obliczeń jego finisz zbiegnie się z Półmaratonem Stolema w Wdzydzach Kiszewskich 09.VIII i być może właśnie tam zadebiutuję :) Bieg jest organizowany w ramach akcji Kaszuby Biegają i do strzału startera pozostało 14 tygodni - czasu niewiele więc do pracy !!
Z innej beczki: jestem o krok od zakupu pierwszego pulsometru. W oko wpadł mi RC 14.11 producenta Sigma. Ciekawym czy to dobry wybór ?
Tym samym pierwszy tydzień planu półmaratońskiego już za mną. Według moich obliczeń jego finisz zbiegnie się z Półmaratonem Stolema w Wdzydzach Kiszewskich 09.VIII i być może właśnie tam zadebiutuję :) Bieg jest organizowany w ramach akcji Kaszuby Biegają i do strzału startera pozostało 14 tygodni - czasu niewiele więc do pracy !!
Z innej beczki: jestem o krok od zakupu pierwszego pulsometru. W oko wpadł mi RC 14.11 producenta Sigma. Ciekawym czy to dobry wybór ?
Subskrybuj:
Posty (Atom)






