Plus 15 stopni, lekki deszczyk. Bieganie po lesie w taką pogodę to mega przyjemność :>
Od zera do Maratonera
wtorek, 26 sierpnia 2014
poniedziałek, 25 sierpnia 2014
Nowy plan treningowy.
Od dwóch tygodni biegam wg. nowego planu - Maraton w 80 dni. Wczorajszy trening (6/36) ukończyłem życiówką na 10 km :) Obecnie wynosi ona 53:58 :)
GO GO GO
Powyżej zapis wczorajszego biegu,a poniżej rozpiska treningowa.
W październiku debiutuje w Półmaratonie Gdańskim ,a maraton czysto treningowo planuje przebiec w listopadzie. Ze startem w zawodach zaczekam do wiosny przyszłego roku.
Cele na końcówkę 2014r to:
5km - poniżej 25 min
10km - poniżej 50min
półmaraton - poniżej 2h
maraton (treningowo) - ukończyć :D
GO GO GO
Powyżej zapis wczorajszego biegu,a poniżej rozpiska treningowa.
W październiku debiutuje w Półmaratonie Gdańskim ,a maraton czysto treningowo planuje przebiec w listopadzie. Ze startem w zawodach zaczekam do wiosny przyszłego roku.
Cele na końcówkę 2014r to:
5km - poniżej 25 min
10km - poniżej 50min
półmaraton - poniżej 2h
maraton (treningowo) - ukończyć :D
wtorek, 5 sierpnia 2014
Ultra !!!
W ostatnią niedzielę mój plan treningowy dobiegł końca. Co prawda już trzy tygodnie temu ,trochę nadgorliwie, udało mi się przebiec półmaraton ,ale teraz zrobiłem to w czasie który zakładałem. 02:14:06 - jest z czego urywać :) Zadowolenie tym większe ,że do planowanych 21km dołożyłem jeszcze kilka i w sumie wyszło 25 !! ULTRApółMARATON ! :)
poniedziałek, 23 czerwca 2014
Blisko...
... siedem tysięcy zawodniczek i zawodników wzięło udział w X Nocnym Biegu Świętojańskim, który odbył się w nocy z piątku na sobotę w Gdyni.
Zawody wystartowano równo o północy honorową salwą z ORP Błyskawicy i już "jedyne" 6 minut później przekroczyłem linie startu :) Z racji niewyśrubowanej życiówki na dystansie 10km (jak i na wszystkich pozostałych dystansach ;p) ustawiony byłem na samym końcu peletonu :) Dziesięć kilometrów wg. Endo przebiegłem w 00:58:29 , a wg organizatorów bieg ukończyłem w czasie 00:58:53 . Różnica wynikła z braku możliwości obrania optymalnej trasy co spowodowane było tak dużą ilością uczestników biegu.
Wniosek : na pobicie życiówki w tak licznie obsadzonej imprezie nie ma co liczyć (chyba ,że startujemy z pierwszej linii :))
Cała impreza bardzo mi się podobała i na pewno tu wrócę :)
Wyniki:
czas brutto: 01:04:56
czas netto: 00:58:53
Miejsce:
Open : 4696 - 75%
Men: 3677 - 85%
M30-39 : 1427 - 86%
Jest nad czym pracować :)
Analizując wyniki z endomondo oraz to co się działo na trasie myślę ,że w optymalnych warunkach stać mnie obecnie na czas w okolicy 57 minut . A to już całkiem blisko do złamania 55' :)
Do dziewiątego kilometra tętno utrzymywało się na poziomie 85% HrMax i jedynie na ostatnim kilometrze podskoczyło do 90% . Możliwe ,że mogłem dać z siebie ciut więcej ,ale nie znałem trasy i nie chciałem umrzeć na jakimś podbiegu :)
Półmaraton:
W zeszłym tygodniu mój plan przygotowań dostał trochę po łbie. Wtorkowy trening był zmodyfikowany, czwartkowy się nie odbył. Weekend odpoczywałem po debiucie.....dlatego w tym tygodniu postanowiłem powtórzyć plan i wykonać go sumiennie. A więc T8 czas zacząć..
Zawody wystartowano równo o północy honorową salwą z ORP Błyskawicy i już "jedyne" 6 minut później przekroczyłem linie startu :) Z racji niewyśrubowanej życiówki na dystansie 10km (jak i na wszystkich pozostałych dystansach ;p) ustawiony byłem na samym końcu peletonu :) Dziesięć kilometrów wg. Endo przebiegłem w 00:58:29 , a wg organizatorów bieg ukończyłem w czasie 00:58:53 . Różnica wynikła z braku możliwości obrania optymalnej trasy co spowodowane było tak dużą ilością uczestników biegu.
Wniosek : na pobicie życiówki w tak licznie obsadzonej imprezie nie ma co liczyć (chyba ,że startujemy z pierwszej linii :))
Cała impreza bardzo mi się podobała i na pewno tu wrócę :)
foto: Szumi
Pierwsze koty za płoty - cały i zdrowy na mecie debiutanckiego startu :) Na zdjęciu wraz z prywatnym psychologiem sportowym : >
X Nocny Bieg Świętojański 2014 - Grand Prix Gdyni w Biegach Ulicznych.
Wyniki:
czas brutto: 01:04:56
czas netto: 00:58:53
Miejsce:
Open : 4696 - 75%
Men: 3677 - 85%
M30-39 : 1427 - 86%
Jest nad czym pracować :)
Analizując wyniki z endomondo oraz to co się działo na trasie myślę ,że w optymalnych warunkach stać mnie obecnie na czas w okolicy 57 minut . A to już całkiem blisko do złamania 55' :)
Do dziewiątego kilometra tętno utrzymywało się na poziomie 85% HrMax i jedynie na ostatnim kilometrze podskoczyło do 90% . Możliwe ,że mogłem dać z siebie ciut więcej ,ale nie znałem trasy i nie chciałem umrzeć na jakimś podbiegu :)
Półmaraton:
W zeszłym tygodniu mój plan przygotowań dostał trochę po łbie. Wtorkowy trening był zmodyfikowany, czwartkowy się nie odbył. Weekend odpoczywałem po debiucie.....dlatego w tym tygodniu postanowiłem powtórzyć plan i wykonać go sumiennie. A więc T8 czas zacząć..
niedziela, 15 czerwca 2014
5 dni...
Tyle właśnie zostało do mojego debiutu na oficjalnej biegowej imprezie :) Trochę mnie męczyło to czy dam radę złamać godzinę podczas tego biegu i nie martwiłem się o swoje przygotowanie ,a bardziej o to czy nie utknę na końcu +/- czterotysięcznej stawki. Ma filmiku z przebiegiem z trasy jeden z organizatorów ostrzega o korku który może się utworzyć na pierwszym zakręcie - co może spowodować konieczność chwilowego zatrzymania się.... Średnio PRO to wygląda ,ale może to tylko dmuchanie na zimne.
W każdym bądź razie by się niepotrzebnie nie denerwować ,a jedynie cieszyć z pierwszego startu w imprezie "pękłem dziś balonik" - jak mawiał Kubuś P. Trasa z Jelitkowa do Orłowa i z powrotem - łącznie 11,1 km pokonana w 01:05:02 ,a w tym 10km w 00:58:30 !!! :D Właściwie bardziej był to Slalom Gigant niż bieg bo tuż po 12stej deptak był pełen spacerowiczów ,a to skutecznie wybijało z rytmu....ale i tak dalim rade :D
W czasie treningu zasilałem mięśnie Fruit Gel Energy Isostara i całkiem dobrze mi się przyjął. Nie był to co prawda świadomy wybór ,a bardziej brak wyboru - to jedyny produkt dostępny w sklepach sportowych w mojej okolicy (czyt. tam gdzie jadąc nie trzeba stać w korku ;P) Podczas godziny "W" również z niego skorzystam :) ...no chyba ,że ktoś zasugeruje mi coś bardziej skutecznego :)
W każdym bądź razie by się niepotrzebnie nie denerwować ,a jedynie cieszyć z pierwszego startu w imprezie "pękłem dziś balonik" - jak mawiał Kubuś P. Trasa z Jelitkowa do Orłowa i z powrotem - łącznie 11,1 km pokonana w 01:05:02 ,a w tym 10km w 00:58:30 !!! :D Właściwie bardziej był to Slalom Gigant niż bieg bo tuż po 12stej deptak był pełen spacerowiczów ,a to skutecznie wybijało z rytmu....ale i tak dalim rade :D
W czasie treningu zasilałem mięśnie Fruit Gel Energy Isostara i całkiem dobrze mi się przyjął. Nie był to co prawda świadomy wybór ,a bardziej brak wyboru - to jedyny produkt dostępny w sklepach sportowych w mojej okolicy (czyt. tam gdzie jadąc nie trzeba stać w korku ;P) Podczas godziny "W" również z niego skorzystam :) ...no chyba ,że ktoś zasugeruje mi coś bardziej skutecznego :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


