niedziela, 15 czerwca 2014

5 dni...

Tyle właśnie zostało do mojego debiutu na oficjalnej biegowej imprezie :) Trochę mnie męczyło to czy dam radę złamać godzinę podczas tego biegu i nie martwiłem się o swoje przygotowanie ,a bardziej o to czy nie utknę na końcu +/- czterotysięcznej stawki. Ma filmiku z przebiegiem z trasy jeden z organizatorów ostrzega o korku który może się utworzyć na pierwszym zakręcie - co może spowodować konieczność chwilowego zatrzymania się.... Średnio PRO to wygląda ,ale może to tylko dmuchanie na zimne.

W każdym bądź razie by się niepotrzebnie nie denerwować ,a jedynie cieszyć z pierwszego startu w imprezie "pękłem dziś balonik" - jak mawiał Kubuś P. Trasa z Jelitkowa do Orłowa i z powrotem - łącznie 11,1 km pokonana w 01:05:02 ,a w tym 10km w 00:58:30 !!! :D Właściwie bardziej był to Slalom Gigant niż bieg bo tuż po 12stej deptak był pełen spacerowiczów ,a to skutecznie wybijało z rytmu....ale i tak dalim rade :D





W czasie treningu zasilałem mięśnie Fruit Gel Energy Isostara i całkiem dobrze mi się przyjął. Nie był to co prawda świadomy wybór ,a bardziej brak wyboru - to jedyny produkt dostępny w sklepach sportowych w mojej okolicy (czyt. tam gdzie jadąc nie trzeba stać w korku ;P) Podczas godziny "W" również z niego skorzystam :) ...no chyba ,że ktoś zasugeruje mi coś bardziej skutecznego :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz