poniedziałek, 23 czerwca 2014

Blisko...

... siedem tysięcy zawodniczek i zawodników wzięło udział w X Nocnym Biegu Świętojańskim, który odbył się w nocy z piątku na sobotę w Gdyni.

Zawody wystartowano równo o północy honorową salwą z ORP Błyskawicy i już "jedyne" 6 minut później przekroczyłem linie startu :) Z racji niewyśrubowanej życiówki na dystansie 10km (jak i na wszystkich pozostałych dystansach ;p)  ustawiony byłem na samym końcu peletonu :) Dziesięć kilometrów wg. Endo przebiegłem w 00:58:29 , a wg organizatorów bieg ukończyłem w czasie 00:58:53 . Różnica wynikła z braku możliwości obrania optymalnej trasy co spowodowane było tak dużą ilością uczestników biegu.
Wniosek : na pobicie życiówki w tak licznie obsadzonej imprezie nie ma co liczyć (chyba ,że startujemy z pierwszej linii :))
Cała impreza bardzo mi się podobała i na pewno tu wrócę :)


foto: Szumi
Pierwsze koty za płoty - cały i zdrowy na mecie debiutanckiego startu  :) Na zdjęciu wraz z prywatnym psychologiem sportowym : >


X Nocny Bieg Świętojański 2014 - Grand Prix Gdyni w Biegach Ulicznych.

Wyniki: 
czas brutto: 01:04:56
czas netto: 00:58:53

Miejsce:
Open : 4696 - 75%
Men: 3677 - 85%
M30-39 : 1427 - 86%

Jest nad czym pracować :)
Analizując wyniki z endomondo oraz to co się działo na trasie myślę ,że w optymalnych warunkach stać mnie obecnie na czas w okolicy 57 minut . A to już całkiem blisko do złamania 55' :)



Do dziewiątego kilometra tętno utrzymywało się na poziomie 85% HrMax i jedynie na ostatnim kilometrze podskoczyło do 90% . Możliwe ,że mogłem dać z siebie ciut więcej ,ale nie znałem trasy i nie chciałem umrzeć na jakimś podbiegu :)



Półmaraton:
W zeszłym tygodniu mój plan przygotowań dostał trochę po łbie. Wtorkowy trening był zmodyfikowany, czwartkowy się nie odbył. Weekend odpoczywałem po debiucie.....dlatego w tym tygodniu postanowiłem powtórzyć plan i wykonać go sumiennie. A więc T8 czas zacząć..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz